Category Archives: IT

Szpiegowanie Windowsa 10 czy wolność Linuksa – wybór należy do ciebie

Na początek pytanie: Czy dalibyście klucz od swojego mieszkania lub samochodu nieznajomemu, nawet jeśli wydaje się godny zaufania? Głupie pytanie, nieprawdaż? Wiadomo, nawet z członkami rodziny trzeba uważać, a cóż dopiero z nieznanym sobie człowiekiem. Każdy z Was odpowie, że oczywiście NIE. Nie wyobrażam sobie, że może być inaczej. Nikt o zdrowych zmysłach chyba nie chce, aby ktoś nieznajomy pałętał się po jego chałupie czy używał jego bryki bez pytania o zgodę.

Dlaczego zatem wielu z nas godzi się z taką łatwością na to, co proponuje nam umowa licencyjna korporacji Microsoft? Zaznaczając “Zgadzam się” dajemy taki “klucz” osobom, których nie znamy. Oczywiście nie jest to klucz fizyczny do naszego mieszkania i samochodu, ale wirtualny do tego, co mamy na swoich komputerach. A dzisiaj życie w znacznym stopniu toczy się “w wirtualu”, a więc nie tylko w sejfie są cenne dla nas rzeczy. Często trzymamy na dyskach dane, które może nie są od razu tajne czy poufne, ale na pewno prywatne i nie życzylibyśmy sobie aby ktoś obcy miał do tego dostęp. Ja wiem, zaraz padną pytania o Facebook, Google czy telefon z Androidem. Zadadzą je ci, co nie pojmują istoty problemu lub windowsowe trolle, szukając na siłę kontrargumentów. A ja im odpowiem, że nie ważne, co robimy w internecie, co zamieszczamy i czym się dzielimy ze światem, gdyż to wyłącznie sprawa tych, co to robią. Generalnie będąc online trudno jest dzisiaj ukryć się przed wszędobylskim szpiegowaniem w internecie. I to jest fakt, z którym trudno dyskutować. Można to akceptować lub nie.

Jednak nie usprawiedliwia to działania Microsoftu, który bezczelnie rości sobie prawa nie tylko do kopii swego produktu (za którą zapłaciliśmy, kupując licencje Windows 7 i Windows 8/8.1), ale też do innego zainstalowanego na naszym komputerze softwaru, który jest nasz i tylko nasz. Podobno jesteśmy tylko użytkownikami systemu Windows, a nie właścicielami kopii i to niby daje monopoliście prawo do pełnej nad nim kontroli. Oczywiście każdy z nas akceptuje potulnie umowę (nawet jej nie czytając) bowiem jak najszybciej chce używać nowy system. I w sumie nikt tym się nie przejmował do czasu wydania Windows 10. Były jakieś tam niejasne mechanizmy szpiegowskie już chyba od Windows XP, ale wszyscy poprzestawali na fakcie, że “Microsoft szpieguje” i nikt z tym niczego nie robił. Te pojedyncze głosy cichły szybko w tłumie zafascynowanych ficzerami nowego systemu. Szpiegowskie instrumenty rozwijano w kolejnych wersjach zgodnie z zasadą “daj palec, to wezmą całą rękę”. Microsoft uznał, że mu wolno i idąc za ciosem stworzył malware o nazwie “Windows 10”, które tylko przypomina system operacyjny, aby tresowani od lat użytkownicy na to się nabrali. Miliony dolarów poszło na kampanie reklamowe, aby nawet niedowiarki zobaczyli, jaki ten nowy system operacyjny jest “cool”. I działalność ta przyniosła oczekiwane efekty.

Podejrzane plany Microsoftu (i innych korporacji) są dyskutowane w internecie i wydaje się, że wszystko już zostało powiedziane, a jednak wielu użytkowników zdaje się w to nie wierzyć. To brzmi tak niesamowicie, że aż niemożliwie. Zwykle mówią, a co mi tam, co u mnie można podejrzeć, co wykraść, nie przejmując się zupełnie tymi działaniami amerykańskiej korporacji, które należy nazwać bez ogródek kryminalnymi. Bo chyba wchodzenie komuś do komputera bez wiedzy właściciela i dokonywanie tam zmian nosi co najmniej znamiona czynu zabronionego. Co jakiś czas zamyka się hackerów (a może bardziej crackerów), którzy się tym parają i ich czyny są powszechnie potępiane. Tym większe jest oburzenie, że ich malware często udaje coś legalnego i nieszkodliwego. I tutaj mamy wielkie podobieństwo z działaniami Microsoftu. Nieświadomi użytkownicy instalują sobie pięknie opakowany malware, nie spodziewając się najgorszego. No bo przecież Windows 10 startuje poniżej pół minuty, ma nowoczesny interfejs graficzny (rzecz dyskusyjna) i te wszystkie kolorowe zabawki. Aż chce się go używać. To najnowszy system Windows, na którym gry pójdą jak burza. Ma wspaniały DirectX12, bez którego nie będę grał w najnowsze gry. Mało tego, jest w ogóle niezbędny do życia.

To tylko wabik działający na odmóżdżone społeczeństwo, otwarte na nowe szalone pomysły giganta z Redmond, bezkrytycznie przyjmujące wszystko, co kojarzy się ze znaną od lat marką. Prawdziwa rola malware Windows 10 jest inna, a więc zbieranie informacji o użytkownikach, totalna inwigilacja, gdzie zapisywane jest wszystko, co się da na nasz temat (hasła, głos, wideo, pliki itd.). Po co? Po co to komuś? Po cholerę te wszystkie dane od przeciętnego Wacka żyjącego spokojnie w jakimś zapyziałym prowincjonalnym miasteczku? Nie wiem, jasnowidzem nie jestem, ale można się domyślać, że skoro podjęto wysiłek w celu implementacji tych zaawansowanych mechanizmów szpiegowskich, musi być w tym jakiś cel. Korporacja nie wyrzuca pieniędzy w błoto zatrudniając rzesze zdolnych inżynierów, którzy nie zadowolą się polską płacą minimalną. Jak można przypuszczać, część na pewno trafi do agencji wywiadowczych dla analizy, a część do zaprzyjaźnionych z Microsoftem komercyjnych firm i korporacji. Oczywiście, chyba mogę założyć, że nie jesteśmy terrorystami i chyba nic nie planujemy wysadzać, więc traktowanie nas z automatu jako podejrzanych jest naruszeniem naszych podstawowych praw, o które tak niby zabiega Unia Europejska. A nawet jeśli nie zasłużyliśmy na zainteresowanie NSA i CIA, to nasze twarde dyski to kopalnie wiedzy o nas, naszych preferencjach i naszym życiu, a wobec tego nie można przejść tak obojętnie. Mieć możliwość, a nie skorzystać to przecież grzech. Miliony dolarów czekają, aby je wziąć. Zawsze znajdzie się jakiś smaczny kąsek na naszym dysku, a my użytkownicy nie jesteśmy nawet w stanie przewidzieć, co to może być i jak zostanie wykorzystane. Być może nawet przeciwko nam, nie możemy tego teraz wiedzieć.

Dlatego jako dla świadomego użytkownika nowych technologii takie “cukierki” od “wujka Billa” nie robią na mnie wielkiego wrażenia. Nie trafiają do mnie nawet nawoływania internetowych trolli opłacanych przez Microsoft, zachwalających Windows 10. Może i działa znakomicie na niektórych komputerach (pomijając liczne żale na forach internetowych), może to rzeczywiście rewolucja w systemach operacyjnych, jednak nie kosztem użytkownika. Chcę pracować w środowisku, które w pełni kontroluję, gdzie ja decyduję, co udostępniam, a co pozostawiam jako prywatne do mojego i tylko mojego wglądu. Korporacjom nic do tego. Nie chcę, aby system operacyjny (lub inny “mądry” software) sam decydował o aktualizacjach (z wyłączeniem mojej ingerencji), o tym co mam zainstalowane, a co powinno być odinstalowane, co jest legalne, a co nie. To ja użytkownik o tym decyduję i ponoszę za to osobistą odpowiedzialność. Nikt nie będzie mi podsuwał natrętnych reklam w systemie (czego przedsmak mamy już w Skypie) i uruchamiał podejrzane procesy w tle bez mojej wiedzy i zgody. Nie zgadzam się też na system-usługę, gdyż to daje spore pole do nadużyć. Tolerowałem Microsoft i jego draństwa dosyć długo, ale teraz miarka się przebrała i nie będę instalował malware Windows 10. Mam Windows 7 i Windows 8.1, a więc oba systemy przeznaczone dla “darmowego” upgrade’a. Jednak moje komputery nie zobaczą następnych dobrodziejstw z Redmond.

Mam jeszcze starego laptopa marki Dell, na którym od kilku lat działa OpenSUSE 13.1 i to bez jakichkolwiek problemów, co chciałbym szczególnie podkreślić. Zainstalowałem go po końcu wsparcia dla Windows XP i prawie wszystko zadziałało “out of the box”. Jedynie karta Wi-Fi wymagała mojej ręcznej interwencji, ale to nie było nic wielkiego, nic od czego świat mógłby się zawalić. Wszystko działa do tej pory i działać będzie pewnie jeszcze długo. Do tego przystosowałem KDE, aby wyglądało jak Windows XP (żądanie mojego brata). Sam byłem zdumiony, że tak wszystko poszło gładko, gdyż pamiętałem Linuksy z graficznym interfejsem, który nie nadawał się do niczego. Następny laptop też będzie z OpenSUSE (Leap 42.1 albo z Tumbleweed). Będzie to mocny sprzęt (64-bitowy, przynajmniej 16 GB RAM i Intel Core i5) dla grafiki 3D, którą się obecnie zajmuję. Pokładam też wielką nadzieję w Vulkan API, który powinien sprawić, ze DirectX zostanie wreszcie zdetronizowany i gracze przestaną narzekać na brak porządnych gier na Linuksa.

Innymi słowy, dla mnie obecnie nie ma innej alternatywy – tylko Linux. Myślę, że dla wielu rozsądnych ludzi także, gdyż Mac w gruncie rzeczy to ta sama bajka co Windows. Ja rozumiem, że są użytkownicy, którzy po prostu nie mogą przejść na rozwiązania FLOSS. Jest wiele specjalistycznego softu, który raczej nie będzie działał na Linuksie lub będzie działał źle (z Wine). Jednak wszystkim krytykom Linuksa chciałbym przypomnieć, że nie jest to wina samego systemu, a firm tudzież korporacji, które nie chcą przenieść swoich programów na tę platformę. Uzasadnia się to zwykle małym udziałem Linuksa w rynku desktopów lub innymi dziwnymi argumentami. Rozumiem, że użytkownika to nic nie obchodzi. Użytkownik chce odpalić swój program w systemie operacyjnym i ma po prostu działać. Jednak jeśli chcecie kierować gdzieś o to pretensje, kierujcie je we właściwą stronę, aby je usłyszano.

Na szczęście coraz więcej jest softu na Linuksa, który nie zawsze jest gorszy od odpowiedników dostępnych tylko na Windowsa i ewentualnie na Maca. Ja jak i pewnie z 90% ludzi używających komputera w domu obyłoby się bez produktów działających tylko na Windowsie bez uszczerbku dla naszego wirtualnego życia. Czy każdy z nas potrzebuje Photoshopa czy innego “cuda” na komputerze, pomijając fakt, że większość tego da się odpalić na Linuksie, jak ktoś się uprze? Oczywiście, że nie. Gros użytkowników używa swego komputera do przeglądania internetu, słuchania muzyki, oglądania filmów, obróbki zdjęć, komunikacji i tworzenia dokumentów. Czy komukolwiek czegoś brakuje z tej listy pod Linuksem? Śmiem wątpić. Celowo pominąłem tu granie, bowiem sprawa jest tu bardziej skomplikowana.

Chcemy tego czy nie, gracze stanowią chyba największą część użytkowników desktopowych komputerów. Bez tego wielu nie może się obejść i system, który uniemożliwiałby granie, nie byłby dla nich systemem wartym uwagi. Doskonale to rozumiem (chociaż graczem nie jestem i nigdy nim nie byłem), że rozrywka na komputerze jest najistotniejszym elementem jego użytkowania, dlatego tak walczyłem i walczę o możliwość wygodnego użytkowania silników gier na Linuksie. Napisaliśmy skrypt dla uruchomienia Unity 3D pod Linuksem, który do tej pory jest użytkowany mimo wydania natywnej wersji dla Linuksa. To mnie jednak nieco martwi, bo to pokazuje, że natywna wersja nie jest jeszcze doskonała, ale może będzie. Unity Technologies ugięło się pod naszą presją i jest szansa, że z tego nie zrezygnują. Mnie jednak teraz bardziej interesuje UE4, gdyż obecnie pracuję nad dużą aplikacją 3D (nie grą!). Ciągle nie mamy tu wersji binarnej i launchera. Nie jest to chyba priorytet dla Epic Team, ale może to się zmieni w najbliższej przyszłości. Chciałbym mieć stabilne i wygodne narzędzie do programowania pod Linuksem. I jak zwykle nie zależy to od deweloperów Linuksa. Moje prośby zatem kieruję do Epic Team.

Prawda jest jednak taka, że jeśli nie będziemy używać Linuksa, nie zmusimy firm produkujących software do dobrego wsparcia tego systemu. Jeśli chcecie, aby oprogramowanie uruchamiane tylko w Windowsie pojawiło się natywnie na Linuksie, to nic prostszego jak tylko zacząć używać tego Linuksa, aby pokazać, że istniejemy i nie wymarliśmy, a wręcz przeciwnie – mimo licznych przeszkód rozwijamy się w piorunującym tempie. Samo narzekanie nie wystarczy. Piszę ten artykuł po polsku, bowiem wierzę w mądrość naszego społeczeństwa, które nie lubi zniewolenia i solidarnie zbojkotuje Windows 10. Nie liczę na polityków, bo na tych liczyć nigdy nie można, ale na zwykłych ludzi. Apeluję, abyście, jeśli możecie, nie używali tego malware. Dla waszego dobra, bo to naprawdę kawał szkodliwego softu, a ludzie stojący za nim mają złe intencje. I tu może nie tyle chodzi o teorie spiskowe, co o zwykły biznes. Oto użytkownik stał się dochodowym interesem, towarem samym w sobie.

Jeśli chcecie, zostawcie sobie Windows 7 lub/i Windows 8/8.1 do gier czy do innych celów (jak ja), a tak używajcie Linuksa jako swego głównego systemu operacyjnego. Generujcie ruch sieciowy z Linuksów, bo tylko tak was można jakoś policzyć. Wszystkim proponuję OpenSUSE, które jest niesamowitą dystrybucją, ale każdy rodzaj Linuksa może stać się waszą ulubioną dystrybucją. Linux dzisiaj to nie to przerażające “czarne okienko” do wpisywania zaklęć przez wtajemniczonych. To w pełni funkcjonalny nowoczesny system operacyjny, który możecie modyfikować i zmieniać do własnych potrzeb. Nikt was za to nie ukarze, nie naśle policji i prokuratury za złamanie warunków licencji. Każdy bit tego softu jest wasz. Większość złych rzeczy opowiadanych o Linuksie to mity lub fakty, które są już tylko tchnieniem przeszłości. Dzięki wielu ludziom na całym świecie, Linux ewoluuje jak szalony. Moim zdaniem, mimo pewnych perturbacji w dobrą stronę. Coś wam nie pasuje w Linuksie? Piszcie do deweloperów, naciskajcie na nich i zmuszajcie do jeszcze lepszej pracy. Coraz więcej z nich zaczyna rozumieć, że aby osiągnąć sukces na rynku desktopów, należy wyrwać się z zamkniętego kręgu geeków ku zwykłemu użytkownikowi. Najlepszą dla nich nagrodą (gdyż zwykle za swoją pracę zapłaty nie pobierają) będzie to, że ich rozwiązania będą używane. Program nie mający użytkowników jest martwy. Zainstalujcie już więc teraz Linuksa, najpierw może na Wirtualnej Maszynie, potem jako Live, aby sprawdzić jak zachowuje się na waszym hardware i że nie taki diabeł straszny jak go malują. Tutoriali w internecie pełno, a chcieć to móc. A potem to już mam nadzieję tylko przyjemność użytkowania i uczenia się czegoś nowego. To nie gryzie. Nie zrażajcie się jednym distro, wypróbujcie drugie, trzecie aż będziecie zadowoleni. W przeciwieństwie do tego, czym was karmi Microsoft, z Open Source macie wybór, nikt was do niczego nie zmusza, nikt niczego wam nie narzuca. To wy o wszystkim decydujecie, a nie korporacja, bowiem kopia systemu, którą macie zainstalowaną na komputerze jest wasza i tylko wasza, tak jak i wasze są dane na dysku.

Cała Polska używa Linuksa!

Windowsy – wrażenia linuksiarza

Długo używałem XP dla rożnych celów i w sumie byłem zadowolony. Jak na tamte czasy, to był znośny system, chociaż bardzo się męczyłem z jego bezpieczeństwem. O zapewnieniu ochrony przed złośliwym oprogramowaniem można by napisać książkę. Jednak dało się w sumie pracować. Równocześnie używałem Linuksa jako dual boot. To był SLED (SUSE Enterprise), który dostałem podczas szkolenia. O ile dobrze pamiętam, to była wersja 11.0. Po prostu potrzebowałem środowiska linuksowego. I chociaż już wtedy zauważyłem plusy Linuksa, to jednak trudne do zaakceptowania były dla mnie jego minusy jako uniwersalnego systemu na desktop. Chciałem zastąpić mój XP Linuksem, a tu natknąłem się na wiele problemów z programami, kodekami i sterownikami. Jednak ja zacisnąłem zęby i robiłem wszystko, aby to był system na miarę Windowsa. Tak, aby dało się go bezproblemowo używać, bo w końcu trzeba było czasami coś wydrukować i zeskanować. Przyznam, że z trudem, ale dla moich celów wystarczało, chociaż skanowanie i drukowanie pozostawiłem Windowsowi. Miałem pecha, gdyż mój skaner Microtek nie był wspierany przez Linuksa. Nie dały nic pisma i prośby do firmy – oni nie produkują sterowników do Linuksa. A odpowiednik Open Source nie istniał do tego modelu. I tu był pies pogrzebany. Z drukowaniem też nie szło najlepiej, chociaż drukarka była z HP, ale wtedy chyba jeszcze nie było współpracy tej firmy z Linuksem.

Największym jednak mankamentem tegoż Linuksa była grafika. Była surowa, a wręcz prymitywna (używałem Gnome). Nie było porównania z Windowsem. Dodatkowo grafika zawierała wiele błędów i całość nie była aż tak stabilna, jak bym tego chciał. Te bugi były naprawdę frustrujące, dlatego nie dziwię się osobom, które zapragnęły wypróbować Linuksa, po czym szybko wracały do Windowsa z mieszanymi uczuciami. Jedynie czarna poczciwa konsola nie zawodziła i wszystko działało jak należy. Jednak to zdecydowanie za mało, aby Linux mógł zagrozić Windowsowi na rynku desktopów. Większość użytkowników boi się czarnego okienka i jest dla niech po prostu nie wygodne w komunikacji z systemem. Grafika – to jest to, co decyduje czy system się podoba czy nie dla wielu ludzi. Mimo użytkowania wiersza polecenia, również dla mnie istotna była niezawodna grafika. Raz więc uruchamiałem Linuksa a raz Windows, wedle potrzeb. I tak to trwało.

Przy końcu wsparcia dla XP, zdecydowałem się wyrzucić XP i wgrać nowy OpenSuse 13.1. Zostałem do tego zmuszony sytuacją. Byłem zaskoczony jakością grafiki i stabilnością tego systemu. Programiści dokonali tu niesamowitej rewolucji zamieniając prymitywny graficznie system w nowoczesny program. Linux ten stał się podstawą mojego oprogramowania w starym laptopie. Zajmował mało miejsca (mały dysk) i działał doskonale. Do tego wsparcie dla 3D wyraźnie zostało ulepszone i dało się nawet uruchomić Unity 3D. Instalacja była tak doskonała, iż mogłem przy wsparciu Mesy wykonywać profesjonalne projekty 3D. Postęp dokonywał się niemal błyskawicznie, na moich oczach. Każde kolejne uaktualnienie polepszało grafikę 3D na moim OpenSuse. To był zdecydowanie mój system, na którym mogłem wykonywać wszystko, co mi było trzeba. Szybki, stabilny i… piękny!

Przeniosłem się do innego kraju i tutaj również chciałem pracować w środowisku linuksowym, na moim wypróbowanym OpenSuse 13.1. Niestety tak się złożyło, że do dyspozycji miałem tylko Windowsa. I tak oto zetknąłem się z Windows 7 Ultimate, jakże popularnym wśród użytkowników i firm. Nie miałem kłopotu z tym systemem, gdyż przypominał mi XP, jak również Linuksa. Ot co, kolejny Windows ze swoim windowsowymi wadami. Nie ukrywam, że w miarę dobrze mi się na nim pracowało. Nawet mniej infekcji było. Nie było tego koszmaru co wcześniej z XP. Na pewno Windows 7 jest systemem lepszym niż XP pod względem bezpieczeństwa. I jeszcze pod paroma innymi względami, ale mniejsza z tym. Z mojego punktu widzenia, nie ma sensu dalej używać XP. Generalnie, jak na product Microsoft, Windows 7 to dla mnie dobry system. Nawet zapomniałem na chwilę o moim OpenSuse 13.1 ;). Problemem jest, że trzeba za niego zapłacić i wielu nie chce tego zaakceptować. No cóż, programiści mają prawo brać pieniądze za swoją pracę. Chociaż moim zdaniem powinna być wersja jak Home za free dla zwykłych ludzi i płatna Pro dla firm.

Jednak gdy już trochę stanąłem na nogi za granicą, zachciało mi się znowu Linuksa. Chodziłem i szukałem po sklepach nowego komputera bez Windowsa (po co mam płacić za Windows jak moim zamiarem jest instalacja Linuksa?). Nie znalazłem. To mi tylko potwierdziło to, co już dawno znałem – oto zasadniczy powód popularności Windowsa i słabego zainteresowania Linuksem. Większość ludzi kupuje komputer z systemem i po prostu używa komputer i system nie wnikając w te kwestie. Nawet do głowy im nie przyjdzie, aby zainstalować inny. A że potrzebowałem nowego komputera z doskonałymi parametrami dla grafiki 3D, to stałem się posiadaczem Windows 8. I to był mój pierwszy system 64 bit.

Nie powiem, że Windows 8 to była dla mnie całkowita nowość, bowiem wcześniej naprawiałem komputery z tymi systemami zawodowo, ale to oprogramowanie doprowadzało mnie do białej gorączki. Być może to kwestia przyzwyczajenia, ale próbując coś zmodyfikować w systemie szukałem długo, aby to znaleźć. Windows 8 jest nieintuicyjny i te wszystkie funkcje zostały jakby ukryte przed użytkownikiem. Uczyłem się długo i nie mogłem pojąc sensu takiego rozplanowania systemu. Na zwykły box czy laptop to zupełnie niefunkcjonalne. Wiem, że są zwolennicy tego systemu, ale ja się do nich nie zaliczam. Jak większość – wolę zdecydowanie Windows 7. Na pewno Windows 8 jest szybki, to jego niewątpliwa zaleta, jednak te “kafelki” to tragedia. Już umiem je obsługiwać, ale nie mogę pojąc sensu tego po nich klikania i przemieszczania myszy po hot spotach. Nie dziwię się słabej popularności Windows 8 wśród użytkowników komputerów. To nie zdecydowanie mój system. Nawet jak mamy dobry soft od Microsoft, to jednak ciągle nie podoba mi się polityka tej firmy, a więc próba zmonopolizowania rynku, wykańczanie po chamsku konkurencji, przekupstwa, a także szpiegowanie użytkowników. Szczególnie wredne jest to, że nie można jak dawniej kupić nowego komputera bez systemu. Nie każdy musi używać Windowsa, czasami jest po prostu potrzebny Linux do pracy. A tutaj klient nie ma wyboru. Nawet jak chcesz potem zainstalować Linuksa, to i tak płacisz za Windowsa. To nie fair.

I jeszcze powiem, że co do tego Windows 8 to nie tylko wygląd i rozplanowanie systemu to minus dla mnie. To można przeboleć. Dla mnie istotne okazało się to, że Unity 3D słabo działa w tym systemie. O ile w Windows 7 32 bit śmigało jak sto diabłów, tutaj mam solidne kłopoty i jak dotąd nie mogę znaleźć sposobu na ich rozwiązanie. wszelkie internetowe fixy nie działają. No cóż, chyba trzeba będzie czekać na Unity 5.0, które ma być już 64 bit.

Po pewnym czasie wahania skusiłem się i zainstalowałem Windows 8.1 w miejsce Windows 8. Miałem pewne obawy, bowiem straszono w internecie strasznymi konsekwencjami tegoż kroku.  I okazało się, że nie było czego się bać. A to chyba dlatego, że kilka dni się przygotowywałem do upgrade’u i postępowałem zgodnie z instrukcjami Microsoft. Odłączyłem wszelkie zewnętrze urządzenia, gdyż stary sterownik może zawiesić cały  proces, jak czytałem. Dobre połączenie z internetem i dobre zasilanie. Także istotne jest ściągnięcie wszelkich łatek do Windows 8 przed instalacją Windows 8.1. Wszystko działa doskonale i szybko. Sam się dziwię, że Microsoft dokonał takich postępów. Nic nie pozostało z tego wolnego XP.

Wart też zauważyć, iż Windows 8.1 jest lepszy pod względem wyglądu niż Windows 8. Zdecydowanie zalecam zainstalowanie tej nakładki na system. Wygląda bardziej po ludzku. Windows 8 to nietrafiony pomysł, ale widocznie Microsoft chciał trochę poeksperymentować i wybadać reakcję użytkowników. Widząc swój błąd, szybko się poprawił. Plus jest taki, że od tych co mieli Windows 8 nie biorą kasy za instalację Windows 8.1. To trochę dziwne jak na politykę giganta z Redmont, ale widocznie się wystraszyli niskiej popularności projektu z Windows 8, to odpuścili.

Mimo pozytywnego odbioru Windows 7, z wielką niecierpliwością czekam na OpenSuse 13.2. Nie instalowałem tych wszystkich testowych wersji, gdyż nie miałem na to czasu. Czytałem za to w Internecie na ten temat. I muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem dokonań inżynierów z firmy SUSE (wcześniej Novell). Jak widać sama idea Open Source już dziś nie wystarcza, aby stworzyć doskonały desktop. Musi za projektem stać solidna firma. I tak to jest z SUSE. Ekipa przykłada się do wypuszczenia na rynek solidnego systemu. Specjalnie odroczyli wypuszczenie nowej wersji, aby bardziej ją dopracować. Mam głęboką nadzieję, że narodzi się wreszcie prawdziwa konkurencja dla Windowsa. Ale nawet jeśli tak się stanie, to i tak system ten nie dotrze do większości użytkowników na świecie, bowiem nie będzie w sprzedaży nowych komputerów z tym systemem. I co jest jeszcze bardziej oburzające, pojawiły się informacje, że nawet nie będzie można wyrzucić Windows i zainstalować w jego miejsce Linuksa. Taki kolejny brudny trik czarodziei z Microsoft. Cóż więc pozostaje producentom Linuksów? Zacząć produkować swój hardware! Jak to czyni Apple to chyba jedyna szansa na bezproblemowe umieszczanie systemów w nowych komputerach. Myślę, że nie tylko ja chętnie widziałbym takie komputery w sklepach.

Ubiq – a MySQL Reporting and Analytics Tool for Business Users

Ubiq – a MySQL Reporting and Analytics Tool for Business Users

If you use MySQL databases and you don’t want to deal with programming, just try Ubiq out.

This project can be very interesting for persons who work in business. It’s good for your intranet or cloud in your company. Of course, you should have MySQL installed on you system first.

To get it, please go to the website:

http://ubiq.co/

Create your account. Now, you will be able to download Ubiq for your platform. I use Linux (openSuse), so I chose the rpm package.

As soon as you download Ubiq, unpack and go into the directory. You should make the file manage.sh executable, so run the command:

poganin@linux-7tpy:~/Pobrane/ubiq_linux_rpm> sudo chmod +x manage.sh

Now, you can ready to start Ubiq. First, you have to configure it:

linux-7tpy:/home/poganin/Pobrane/ubiq_linux_rpm # ./manage.sh

Select action for ubiq agent:

—————————–

1. Configure agent

2. Start agent

3. Stop agent

4. Check status of agent

5. Add/Remove database connections in agent

6. Remove agent

7. Update agent

8. Reset database connections

9. Quit

Select option(1-9):

1

User authentication

——————-

Enter EMAIL used for signup at Ubiq(q to quit):

tomasz.zackiewicz@wp.pl

PASSWORD used for signup(q to quit):

Poganin%1

Enter database details

———————-

Name of database:

projectadd

Host(127.0.0.1 or remote ip or url):

127.0.0.1

Port(leave blank for default):

 

Username of database user:

Adminek

Password:

Adminek

Save(s)/Re-enter(r):

s

Ubiq started successfully!

Setup complete

Press 0 to see menu again,1 to exit

1

linux-7tpy:/home/poganin/Pobrane/ubiq_linux_rpm #

Let’s create your first project

Entr project name:

Telimena

Click Save

Enter Dashboard Title:

Pierwszy

Save again

You should see:

Dashboard created successfully

Click Add View

You see the Dashboard, with which you can review your data in many ways. You can save the chart and export the current Dashboard as a image or share a link with other people. It’s a great solution.

So now you are ready to use Ubiq for your databases. Without knowing MySQL syntax, just dragging and dropping, you can see all your data in the ways you like.  To get more info, please go to:

http://ubiq.co/

For me, it works well. I haven’t got any bugs or other problems. In other words, ready for business.

Monitoring openSuse with acct and netacct Tools

Monitoring openSuse with acct and netacct Tools

Every admin should know and use acct/psacct and net-acct tools to know is the system is secure. You probably will be forced to download these packages because it’s not included in standard software for operating systems. But it’s very useful, especially if you running Linux servers.

acct/psacct includes some commands:

ac  prints the statistics of users’ logins/logouts (that is connect time) in hours

lastcomm prints the information of previously executed commands of users

accton turns on/off process for accounting

sa summarizes information of previously executed commands

last/lastb presents the listing of last logged in users

To have any information about users activity on operating system, you need to turn on accounting by running:

linux-7tpy:/home/poganin # accton on
Turning on process accounting, file set to the default ‘/var/account/pacct’.
linux-7tpy:/home/poganin #

To turn accounting off, run:

linux-7tpy:/home/poganin # accton off
Turning off process accounting.

While accounting running, you can use a few commands to get information.

ac

let’s see the total the total statistics of connect time in hours

linux-7tpy:/home/poganin # ac
total      449.96
linux-7tpy:/home/poganin #

let’s see the total login time for the all users in the system

linux-7tpy:/home/poganin # ac -p
poganin                            449.99
total      449.99
linux-7tpy:/home/poganin #

let’s the total login time for the user poganin

linux-7tpy:/home/poganin # ac poganin
total      450.01
linux-7tpy:/home/poganin #

sa

let’s see all commands that have been executed by all users in the system

linux-7tpy:/home/poganin # sa
486 6475485.76re       8.76cp         0avio      4852k
8   16018.10re       5.00cp         0avio     48266k   chrome*
31   10543.12re       2.92cp         0avio     12607k   ***other*
3       0.00re       0.00cp         0avio       546k   which

2       0.01re       0.00cp         0avio       952k   xdg-mime*
2       0.00re       0.00cp         0avio       572k   iceauth
2       0.00re       0.00cp         0avio       625k   ip
2       0.00re       0.00cp         0avio       669k   sed
2       0.00re       0.00cp         0avio       655k   readlink
2       0.00re       0.00cp         0avio       712k   getent
linux-7tpy:/home/poganin #

let’s see all commands for each user

linux-7tpy:/home/poganin # sa -u
root       0.00 cpu     1226k mem      0 io bash            *
man        0.00 cpu      984k mem      0 io man             *
root       0.00 cpu      604k mem      0 io kdesu_stub
poganin    0.02 cpu      763k mem      0 io su
poganin    0.04 cpu    13318k mem      0 io QProcessManager *
poganin    0.37 cpu    25024k mem      0 io QInotifyFileSys
poganin    0.00 cpu      919k mem      0 io xdg-su
linux-7tpy:/home/poganin #

lastcomm

let’s see the last executed commands by all users in the system

linux-7tpy:/home/poganin # lastcomm
ip                     root     __         0.00 secs Sat Dec 28 13:24
gpg2             S     root     __         0.05 secs Sat Dec 28 13:24
y2base            F    root     __         0.00 secs Sat Dec 28 13:24
y2base            F    root     __         0.00 secs Sat Dec 28 13:24
linux-7tpy:/home/poganin #

let’s see the last executed commands by poganin user

linux-7tpy:/home/poganin # lastcomm poganin
CachePoolWorker      X poganin  __        99.60 secs Sat Dec 28 13:26
QProcessManager   F  X poganin  __         0.04 secs Sat Dec 28 13:06
su               S     poganin  pts/3      0.02 secs Sat Dec 28 13:06
linux-7tpy:/home/poganin #

let’s see the individual use of the man command

linux-7tpy:/home/poganin # lastcomm man
man              S     man      pts/1      0.10 secs Sat Dec 28 13:20
nroff             F    man      pts/1      0.00 secs Sat Dec 28 13:12
locale                 man      pts/1      0.00 secs Sat Dec 28 13:12
tbl                    man      pts/1      0.00 secs Sat Dec 28 13:12
preconv                man      pts/1      0.00 secs Sat Dec 28 13:12
man               F    man      pts/1      0.00 secs Sat Dec 28 13:12
linux-7tpy:/home/poganin #

last

let’s see the listing of last logged in users

linux-7tpy:/home/poganin # last
poganin  pts/1        :0               Sat Dec 28 15:10   still logged in   
poganin  pts/0        :0               Sat Dec 28 15:08   still logged in  
reboot   system boot  3.11.6-4-pae     Sun Dec  8 08:40 – 09:45  (01:04)    
poganin  pts/1        :0               Sat Dec  7 22:30 – 22:30  (00:00)    
poganin  pts/1        :0               Sat Dec  7 22:29 – 22:29  (00:00)    
poganin  pts/0        :0               Sat Dec  7 21:45 – 22:48  (01:03)    
reboot   system boot  3.11.6-4-pae     Sat Dec  7 21:43 – 22:48  (01:05)    
poganin  console      :0               Sat Dec  7 21:44 – crash  (00:00)    
reboot   system boot  3.11.6-4-pae     Sat Dec  7 21:43 – 22:48  (01:05)    
poganin  pts/3        :0               Sat Dec  7 20:44 – 20:45  (00:00)    
poganin  pts/1        :0               Sat Dec  7 19:48 – 19:48  (00:00)    
poganin  pts/0        :0               Sat Dec  7 19:44 – crash  (01:59)    
reboot   system boot  3.11.6-4-pae     Sat Dec  7 19:42 – 22:48  (03:06)    
poganin  console      :0               Sat Dec  7 19:43 – crash  (00:00)    
reboot   system boot  3.11.6-4-pae     Sat Dec  7 19:42 – 22:48  (03:06)    

wtmp begins Sat Nov 23 12:43:31 2013
linux-7tpy:/home/poganin #

let’s see the reboot information for your system

linux-7tpy:/home/poganin # last reboot
reboot   system boot  3.11.6-4-pae     Sat Dec 28 15:07 – 16:58  (01:50)    
reboot   system boot  3.11.6-4-pae     Sat Dec 28 15:07 – 16:58  (01:50)    
reboot   system boot  3.11.6-4-pae     Sat Dec 28 12:48 – 15:06  (02:18)    
reboot   system boot  3.11.6-4-pae     Sat Dec 28 12:48 – 15:06  (02:18)    
reboot   system boot  3.11.6-4-pae     Sat Dec 28 10:03 – 12:48  (02:44)    
reboot   system boot  3.11.6-4-pae     Sat Dec 28 10:03 – 12:48  (02:44)    
reboot   system boot  3.11.6-4-pae     Fri Dec 27 09:52 – 22:34  (12:41)    
reboot   system boot  3.11.6-4-pae     Fri Dec 27 09:52 – 22:34  (12:41)    
reboot   system boot  3.11.6-4-pae     Fri Dec 27 09:46 – 09:52  (00:05)   

wtmp begins Sat Nov 23 12:43:31 2013
linux-7tpy:/home/poganin #

lastb

let’s see all bad login attempts in the system

linux-7tpy:/home/poganin # lastb
poganin  pts/1                         Wed Dec 25 16:30 – 16:30  (00:00)    
poganin  pts/1                         Mon Dec 16 16:07 – 16:07  (00:00)    
poganin  pts/3                         Wed Dec  4 17:41 – 17:41  (00:00)    
poganin  pts/1                         Wed Dec  4 11:19 – 11:19  (00:00)    
poganin  tty1                          Fri Nov 29 16:28 – 16:28  (00:00)    
(unknown tty1                          Mon Nov 25 13:04 – 13:04  (00:00)    
(unknown tty1                          Mon Nov 25 13:04 – 13:04  (00:00)    

btmp begins Mon Nov 25 13:04:03 2013
linux-7tpy:/home/poganin #

netacct package use nacctd daemon to logs all traffic.

After installing the package, you can find it in /usr/sbin/nacctd. So you can start the daemon by running:

/usr/sbin/nacctd

The traffic logs are in /var/log/net-acct, so to see them, run
linux-7tpy:/home/poganin # cat /var/log/net-acct
1388241281      6       212.77.101.145  80      192.168.1.100   33121   260     eth0    unknown                        
1388241281      55      8.0.69.0        0       0.28.80.222     0       24064   wlan0   unknown
linux-7tpy:/home/poganin #

The information in output:

timestamp protocol src-addr src-port dst-addr dst-port count size user interface

It’s all what you need. If you wish to get more, just run

linux-7tpy:/home/poganin # man nacctd

That’s all.

Linphone Configuration on openSuse 13.1

Linphone Configuration on openSuse 13.1

1/ Download Linphone for your operating system from the link:

http://www.linphone.org/eng/download/packages/linphone.html

But when you have Linux installed, you probably will find it on your system ready to use. Check it!

2/ Start Linphone.

3/ If you have no account, you’ll get the wizard (the account assistant) for creating one, for example, let’s create an account for John Smith:

Email: aaa@gmail.com

Username: JohnSmith

Password: oooooo

Confirm your password: oooooo

4/ When you have your account created, wait for the details of your account that will come by e-mail. They will be useful for Linphone configuration.

5/ Go to Linphone window -> Options -> Preferences

6/ Manage SIP Accounts tab

Default identity

It is used when you don’t use a SIP account. In other words, you call in the same network, for example in your office. Good for contacts your friends at work.

Your display name: your name that will be displayed in Linphone and others can see it

Your username: your username you used during creating your account on linphone.org

Your resulting SIP address: your full SIP local address that should be generated by Linphone automatically; if you have dynamic IP address for your computer, it will be changed in Linphone, too.

Proxy accounts

Your SIP address for calling outside your network, across Internet

protocol:username@domain

When you are registered on linphone.org (it’s a domain name), you will get by email such information:

SIP Identity: sip:JohnSmith@sip.linphone.org

Username: JohnSmith

Domain/Proxy: sip.linphone.org

So you have all what you need. Your configuration should look in this way:

Default identity

Your display name: John Smith

Your username: JohnSmith

Your resulting SIP address: “John Smith” <sip:JohnSmith@192.168.1.230>

Proxy accounts

sip:JohnSmith@sip.linphone.org

7/ Configure a SIP account tab

Click on the sip:JohnSmith@sip.linphone.org item -> Click Edit -> write or paste:

Your SIP identity: sip:JohnSmith@sip.linphone.org

SIP Proxy address: <sip:sip.linphone.org>

Route(optional): you can leave it empty

Registration duration (sec): 60

Register Check it

Publish presence information You can check it to show the information about you

Click OK

8/ Go to Network Settings tab

Transport

Check Set Maximum Transmission Unit: 1500

Network protocol and ports

The most important thing is a network protocol. You have three: SIP (UDP), SIP (TCP), SIP (TLS). TLS is probably default because it’s secure, but sometimes it doesn’t work. When you finish the configuration and click Done, you see at the bottom of the Linphone window:

Registration on <…> failed.

or something like that. It should be

Registration on <…> successful.

And the tick on your right.

When you see that it isn’t successful, try to change the protocol. UDP works for me. It isn’t so secure, but sometimes it’s the only way out. Besides, it’s good for streaming.

The main port for Linphone: 5060

Audio RTP/UDP: 7078

Video RTP/UDP: 9078

NAT and Firewall

Usually, the default configuration is good for you.

Direct connection to the Internet checked

If you are behind a very restrictive NAT, sometimes you are forced to use other options.

9/ Multimedia settings, Codecs and User interface tabs may be unchanged

10/ Click Done

11/ At the bottom you should see:

Registration on <…> successful.

And the tick on your right. If you see that, your Linphone is configured well and ready to use.

12/ Add your contacts to Contacts

13/ Now you can call

Upgrading openSuse 12.2 to 13.1

Upgrading openSuse 12.2 to 13.1

The new version of openSuse has been recently released . There are many new things you should be interested in. I’m exploring them. Especially, I’m amazed at the computer graphics of the new operating system. Even Unity3D runs on openSuse 13.1 perfectly. So I wish to tell you how to upgrade openSuse to 13.1. You probably have 12.2 or 12.3 version installed on your computer. There is no difference in upgrading to 13.1 version.

1/ Go to the official openSuse website

2/ Go to Downloads

3/ Choose your version and the way of downloading: I downloaded openSUSE-13.1-DVD-1586.iso to burn it on a DVD disk

4/When the ISO image is downloaded on your computer, run K3B, a KDE tool for burning files or ISO images.

5/Tools -> choose burning ISO images

6/Choose the ISO image you wish to burn

7/Wait until K3B check the md5

8/Check if the checksum of your ISO image is the same as on the website is

9/Insert your empty DVD disk

10/All settings should be default, but you can tick verifying data on the burnt disk. It’s good to know that your operating system is without errors.

11/Consider the speed of recording. Lower speed is safer, for example 4x, but you probably have modern hardware, so you should use 8x at least. To be sure if your settings are good, and you can burn with no errors, just use the Simulation function in K3B. It will be running without using a laser and no data will be recorded on your DVD disk. Just tick Simulation and click Start. You will see how your burning will be working. If the simulation will be finished with success, you can start a real burning. Just read all messages in K3B.

12/OK. If you set all, just click Start to burn the ISO image.

13/Wait patiently for the end of burning. Then, K3B will be verifying the DVD disk. When the verification will be successful, your disk is ready to use.

14/There should not be any unpleasant surprises for you during upgrading process, but better make the backup of your files. Just in case.

15/To start to upgrade, just reboot your operating system with the burnt DVD disk inserted in the driver. Sometimes, there’s no booting to the disk, so you are forced to check BIOS settings. Be sure CD/DVD is the first booting device in your BIOS settings.

16/After having booted to the DVD disk you burnt, go with instructions you see on the monitor (for more details, go to http://activedoc.opensuse.org/book/opensuse-start-up/chapter-1-installation-quick-start).

17/When you see the Installation Mode screen, just select Update an Existing System, not New Installation that is default (don’t forget that!).

18/Go with instructions you see on the monitor. Default settings should be the best for you.

19/Check the Installation settings – you can abort the upgrading here with no changes on your computer

20/If you are ready to upgrade, just click Install.

21/Watch the installation process – many packages will be installed and some removed from your operating system. Wait until the end of upgrading. It can last some time. be patient. Do not interrupt the upgrading process because it will break your system.

22/Soon, you will be booted to the new operating system that is openSuse 13.1. The old configuration of your previous operating system (12.2 or 12.3) should be unchanged. Check if everything works. If not, you are forced to fix manually. However, I think there won’t be any problems with upgrading.

23/Enjoy your new operating system, openSuse 13.1! You won’t come back to Windows any more.

Adding a database to Spring Tool Suite

Adding a database to Spring Tool Suite

Open Spring Tool Suite

Window -> Open Perspective -> Other -> Choose Database Development -> OK

On the left, you see Data Source Explorer

With Right Mouse Button click on Database Connections -> New -> Choose database: MySQL -> Next

choose your database name, user name and password. Also, you should change the URL to the database. At the end, you should write your database name (the same as in the database name)

Click Test connection button to check if you have a connection with your database in MySQL. If failed, either you have no MySQL, or database you wish to connect to, or just your user name and password are wrong. If succeed, click Next, then Finish.

On the left, in Data Source Explorer, you should see your database added to the Database Connections.